Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rurki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rurki. Pokaż wszystkie posty

16 lipca 2013

nieokiełznane zdjęcia i chandra


Są czasem takie dni, kiedy mam ochotę najzwyczajniej w świecie zabić kogoś śmiechem... Szczególnie, kiedy ten ktoś narzuca mi swoją wolę, służy "dobrą radą" i ma w głębokim poważaniu to, co ja myślę na ten temat. 
Są czasem decyzje, na podjęcie których nie jestem po prostu gotowa...  Decyzje, od których zależy, czy moje życie diametralnie się odmieni, czy wciąż będę tkwić w punkcie zero. I wtedy znajdują się "życzliwi", którym wydaje się, że znają mnie najlepiej na świecie i wiedzą co będzie dla mnie dobre, a co nie, nie uwzględniając w tym MNIE, mojego zdania i pragnień. Co z tego, że chciałam tylko skonfrontować swoje przemyślenia z kimś, komu rzekomo na mnie zależy. Z kimś, kto teoretycznie chce dla mnie jak najlepiej... Niby słuchają, niby tylko doradzają, ale tak naprawdę niczego nie słyszą.
Niestety... Pod wpływem nacisku, "suszenia głowy" i głupich komentarzy często ulegam temu, co mówią osoby trzecie. Dlatego ważne dla mnie decyzje nie są tak naprawdę podjęte przeze mnie, ale przez kogoś. I choć często wydaje mi się, że to co postanowiłam jest dobre - bo w końcu tak mówią INNI - to po pewnym czasie uświadamiam sobie, że wcale tak nie jest i dużo lepiej wyszłabym na tym, co pierwotnie chciałam zrobić.
Pomyślicie "głupia! dlaczego się nie przeciwstawisz?!" ... uwierzcie mi na słowo - czasem po prostu się nie da. :( 
Najlepsze lekarstwo na chandrę? Spacer, głośna muzyka, kawa i drugie 36,6 obok. :)









T-shirt - Top Secret, spodnie - Mohito, koturny - Mixmoss, torebka - allegro, okulary - Firmoo 

20 marca 2013

here, kitty kitty!


Jeśli ktoś zapytałby mnie o ulubioną część garderoby, bez chwili zastanowienia powiedziałabym "bluza". Uwielbiam je! Wszystkie! Z kapturem, kołnierzem, kieszonkami, zakładane przez głowę, zasuwane, "czyste", wzorzyste lub ze śmiesznym napisem. Po prostu wszystkie! Nie mam ich zbyt wielu, ale jeśli którąś sobie "ukocham" to potrafię chodzić w niej dzień i noc :) Same powiedzcie: czy moja nowa, miętowa bluza z kotem, który ma oczy w różnym kolorze nie jest słodka? Od razu podbiła moje serce! 
A jaka jest Wasza ulubiona część garderoby?
Co byście powiedziały, gdybym od czasu do czasu zamieszczała tu proste przepisy na desery/ciasta? 










Zapraszam do polubienia Let's Bless na Facebooku :)


bluza Sheinside, spodnie no name, pierścionek Bare Monkey