Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sheinside. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sheinside. Pokaż wszystkie posty

4 maja 2013

szorty noszę bo lubię!


Szorty to najwygodniejsze rozwiązanie na ciepłe dni. Nie trzeba się martwić, że przy mocniejszym podmuchu wiatru ktoś zobaczy za dużo, można siadać w każdej możliwej pozycji i nie martwić się, że podciągną się za dużo do góry-jak w przypadku obcisłej spódnicy. Wiem, że moja figura nie jest idealna i nie powinnam chodzić w zbyt krótkich spodenkach, ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniego dla siebie modelu. Być może nigdy nie znajdę? Mam też na sobie koszulę od Sheinside. Specjalnie wzięłam większą, żeby była luźniejsza, bo jak wiadomo chińskie rzeczy są mniejsze niż europejskie :) Wszystko ładnie, pięknie...gdyby nie materiał z jakiego jest wykonana! Szyfon -sztuczny, nieprzewiewny i mega szybko mnący się, bez względu na to ile razy się go wyprasowało przed założeniem!











koszula Sheinside, spodenki no name + diy, baleriny Nessi,  okulary Choies, bransoletki River Island

1 maja 2013

odstawiona jak żaba na zastrzyk


Na co dzień ubieram się raczej na sportowo. Rzadko można zobaczyć mnie w wersji "na wyjście", no ale od czasu do czasu trzeba... znajomi śmieją się, że "odstawiłam się jak żaba na zastrzyk" i wyglądam jak nie ja :) 
Moim zdaniem każda kobieta powinna mieć w szafie przynajmniej jeden płaszcz na bardziej eleganckie okazje. Granat ze złotem tworzy wrażenie przepychu i idealnie pasuje kolorystycznie do żółtej sukienki. W połączeniu z fioletowymi dodatkami mam odrobinę modnego color-blockingu ;) 










płaszcz Sheinside, sukienka Reserved, botki Sequinshoes,pl, pierścionek Kocie oko oraz Bare Monkey, okulary Firmoo

19 kwietnia 2013

koleżanka Alladyna


Szarawary, pumpy, baggi... Czyli nowe "wisiopory" do kolekcji :) Uwielbiam spodnie tego typu, bo są mega wygodne i stanowią najłatwiejszy element garderoby. Otwierasz szafę: wyciągasz pumpy, dobierasz do tego dopasowaną koszulkę i gotowe! Jedni podzielają moje zdanie, inni reagują śmiechem i docinkami w stylu "ej Alladyn, gdzie twój latający dywan?", ale ja już się tym nie przejmuję, tym bardziej że.... moje nowe pumpy są bardzo wyjątkowe! Dlaczego? Sprawdźcie sami! :)




Ta daaaaaam!!! Ten tygrys wzbudza w przechodniach skrajne emocje :)






spodnie Sheinside, bluzka no name, buty Reene, okulary Choies, naszyjnik Cattivo, pierścionek Bare Monkey




17 kwietnia 2013

na co komu okulary?!


Przeciwsłoneczne google są dla frajerów! Nie noszę ich i nosić nie będę... Nie dość, że zakrywają moją śliczną buźkę, to jeszcze cały czas trzeba je poprawiać bo zsuwają się z nosa! Koszmar!!! Wolę mrużyć oczy!!! A tak na serio- moje roztargnienie zostawiło bryle na szafce w domu. :) 
Pewnie zaraz posypią się komentarze, że skracam sobie optycznie sylwetkę... Że nie te buty, że nie takie spodnie -a co jeśli ja to lubię? I mnie się podoba? :) Cóż, jestem niska, nie da się ukryć, ale też nie zawsze da się to "zatuszować". W takie dni jak wczorajszy, kiedy trzeba trochę "polatać" po mieście najwygodniejszą opcją są baleriny. Moje pochodzą z najnowszej kolekcji polskiej marki obuwniczej Nessi. W showroomie Nessi znajdziecie także inne wersje kolorystyczne. Moje mają śliczny, zielony kolor i bardzo niski obcas. Wykonane są z miękkiej skóry, dzięki czemu nie czuć ich na nogach, a szycia na pięcie nie "obgryzają" stóp. Po całym dniu nie zrobił mi się ani jeden pęcherz, czy obtarcie. Zatem ogłaszam wszem i wobec: baleriny Nessi to buty idealne!!! 
Połączenie brązu i ciemnej mięty wygląda dla mnie po prostu perfekcyjnie ;) A żeby nie było nudno- uzupełniłam stylizację o kolorową, pamięciową bransoletkę z Kociego Oka i naszyjnik od Bare Monkey.














baleriny Nessi, spodnie no name, marynarka Sheinside, top monashe.pl, bransoletka Kocie Oko, naszyjnik Bare Monkey, paski OASAP i Mohito

20 marca 2013

here, kitty kitty!


Jeśli ktoś zapytałby mnie o ulubioną część garderoby, bez chwili zastanowienia powiedziałabym "bluza". Uwielbiam je! Wszystkie! Z kapturem, kołnierzem, kieszonkami, zakładane przez głowę, zasuwane, "czyste", wzorzyste lub ze śmiesznym napisem. Po prostu wszystkie! Nie mam ich zbyt wielu, ale jeśli którąś sobie "ukocham" to potrafię chodzić w niej dzień i noc :) Same powiedzcie: czy moja nowa, miętowa bluza z kotem, który ma oczy w różnym kolorze nie jest słodka? Od razu podbiła moje serce! 
A jaka jest Wasza ulubiona część garderoby?
Co byście powiedziały, gdybym od czasu do czasu zamieszczała tu proste przepisy na desery/ciasta? 










Zapraszam do polubienia Let's Bless na Facebooku :)


bluza Sheinside, spodnie no name, pierścionek Bare Monkey