Obserwatorzy

14 marca 2013

:)


Wczoraj szybka sesja, a dziś.... śnieg za oknem! Trochę mi smutno z tego powodu, bo miałam nadzieję że słońce będzie grzało coraz mocniej... a tu proszę :) 
Eksperymentuję ostatnio z włosami... kręcę, prostuję, upinam i kombinuję :) Na razie w domowym zaciszu przekonuję się do upięć różnego rodzaju. Tak to jest, kiedy człowiek całe życie chodzi w rozpuszczonych włosach ;)
W stylizacji możecie zobaczyć moją nową tunikę z TideShe. Czekałam na nią ponad miesiąc,ale myślę że się opłacało :) Fajnie wygląda do grubych leginsów (możecie mi wierzyć lub nie-ale na zdjęciach mam leginsy! :D) i do rurek. Tunika jest od spodu ocieplana milutkim "misiem". Do tego brokatowe botki i naszyjnik- całość dziewczęca i niezobowiązująca. ;)





tunika TideShe, botki Deichmann, naszyjnik Bare Monkey

11 komentarzy:

  1. prześwietne buciki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny ten kołnierzyk. Straszliwie mi się podoba! :) Buziaki, zapraszam w wolnej chwili na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naszyjnik jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny strój, najlepsze są buty !
    Pozdrawiam i zapraszam d siebie ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Kołnierzyk świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. botki mi się bardzo podobają!

    OdpowiedzUsuń
  7. świetnie wszystko dobrane :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś - zostaw po sobie ślad! :)