Obserwatorzy

14 stycznia 2013

testujemy buty Keen


Cześć! :)
Udało mi się na chwilę wygrzebać spod sterty notatek, więc postanowiłam dodać nowego posta. Nie będzie to jednak "tradycyjny" wpis ze stylizacją, a raczej... opinia testera. Tak, dobrze czytacie TESTERA. Dzięki uprzejmości marki Keen oraz p.Anny (PRomotion Instytut) mój chłopak miał możliwość przetestowania i zrecenzowania (z moją małą pomocą) obuwia Keen. Niestety... mój chłopak stwierdził, że nie jest modelem, dlatego będziecie musieli zadowolić się zdjęciami samych butów. Myślę jednak, że warto je obejrzeć. :)


But jaki jest - każdy widzi. Fajne. Ładne. Wygodne. I właściwie na tym mogłabym zakończyć recenzję, bez wchodzenia w szczegóły i rozwiązania techniczne.
Do testów dostaliśmy model Keen Bryce WP, w kolorze Chocolate Brown/Burnt Henna. I tu pierwszy i właściwie jedyny minus dla firmy - ponieważ otrzymaliśmy nie ten kolor, który zamówiliśmy. Ale rozumiemy, wybaczamy - pomyłki po prostu się zdarzają. :) Po rozpakowaniu paczki rozpoczęły się testy... Bieganie, skakanie i sprawdzanie wytrzymałości (kruchości?) zasp - zupełnie jak dzieci! Mieliśmy przy tym niezły ubaw, szczególnie kiedy jedno z nas (to wyższe!) utknęło po kolana w zaspie. Ku mojemu zdziwieniu buty pozostały na nogach, a ich wnętrze było suche! Wszystko za sprawą oddychającej i wodoodpornej membrany KEEN.DRY™ oraz wodoodpornej cholewki, wykonanej z wysokiej jakości nubuku. Buty są naprawdę świetnie wykonane, z dbałością o każdy detal. Ktoś mi kiedyś powiedział, że dobry but musi mieć dobre sznurowadła. Tak właśnie jest w tym przypadku. Sznuruje się łatwo, szybko i przyjemnie, a co najważniejsze - sznurówki się nie rozwiązują po zrobieniu kilku kroków. Ogromnym plusem jest wkładka, która dopasowuje się do kształtu stopy. Dzięki czemu noga jest stabilna, a komfort noszenia jeszcze większy! Ponadto są lekkie i praktycznie nie czuć ich na nogach. Ciekawe połączenie kolorystyczne sprawia, że nie są szare i ponure, ale też nie wyglądają jak choinka - faceci podobno zwracają uwagę na kolor buta. :) Te, pomimo czerwonych "przebłysków" nadal pozostają uniwersalne i pasują do większości casualowych stylizacji. A wiecie co jest w nich najfajniejsze? Niebrudząca podeszwa (non-marking), która niejednej Pani Domu zaoszczędziłaby czas... :)
Reasumując: 100% zadowolenia i komfortu. Polecamy! :)












Mamy nadzieję, że kiedyś pojadą z nami na wycieczkę po górach! :)
Zapraszam Was do zapoznania się z ofertą Keen:
http://sklep.keen.pl/
http://www.keen.pl/
oraz do polubienia Keen na Facebooku:
http://www.facebook.com/pages/KEEN-Polska/171715162854015?fref=ts




13 komentarzy:

  1. ciekawie wyglądają :)

    Aria ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. nie podobają mi się

    OdpowiedzUsuń
  3. A chłopak miał bose stópki, skoro fotografowaliście same buty na śniegu? :D Czy zaopatrzyłaś go w jakieś zastępcze? :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam buty tej firmy, na pewno nie przez wygląd, ale są niesamowicie wygodne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne i na pewno wygodne! :) Pozdrawiam i zapraszam na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Buty specjalistyczne ;) ale ładnie wyglądają, nie są toporne. Przed wszytskim są bardzo wygodne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglądają na bardzo wygodne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wizualnie bardzo mi się podobają, jak jeszcze do tego są wygodne i nie przemakają - perfekcyjne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. do ładnych te buty nie należą :D ale wygodne są na pewno

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już tu jesteś - zostaw po sobie ślad! :)